Bidon małego sportowca Sistema TWIST „N” SIP

Jeśli biegałyście po śieciówkach z akcesoriami  dla dzieci w poszukiwaniu bidonu lub butelki odpowiedniej dla 2-3 latka pewnie macie podobne obserwacje do moich. Wszędzie ta sama szmira, a to czym różnią się od siebie poszczególne modele to obrazki, sposób podawania płynu oraz system zamknięcia. Mało przyjazne kształty dla drobnych rączek, twardy plastik, śmierdzący obrzydliwie nawet po kilkukrotnym umyciu  ciepłą wodą z płynem.

Jestem naprawdę zdumiona, że producenci produktów na licencji nadal przypuszczają, że wszystkie matki są na tyle szalone, by kupować dzieciom butelki czy bidony z wielorazową wysuwaną  słomką. Zakup dobry na raz – i ja go niestety dokonałam, dawno temu. Najwięcej kłopotu było oczywiście z tą nieszczęsną słomką, którą zdarzyło mi się kilka razy czyścić w środku…patyczkami do uszu. Pomysł może nie genialny, ale w jakimś stopniu skuteczny. Po krótkim czasie butelka wylądowała śmieciach. Bo jak miała nie wylądować, skoro doprowadzanie jej do stanu higienicznie akceptowalnego było czasochłonne i po prostu upirdliwe. Chyba nie muszę nikogo przekonywać, że słowo ”CZAS” przy małych dzieciach nabiera innego wymiaru, niż przed ich pojawieniem się, prawda?

Od tamtej pory dobrze oglądam akcesoria zanim coś kupię.

Kolejne „udane” egzemplarze to takie zamykane na korek na plastikowym pasku. No wszystko fajnie, tylko komfort picia czegokolwiek z kawałkiem plastiku na policzku, w oku lub w nosie – żaden. Poza tym jak znam mojego Pioruna odkrycie faktu czegoś sterczącego,  co można pogryźć lub po prostu urwać przy odrobinie uporu i cierpliwości, jakość wycofał moje zakupowe zapędy.

Gdy przypadkiem przemykałam w Tesco między regałami z akcesoriami kuchennymi, natknęłam się na produkt, którego szukałam od dawna. Mały Piorun, po delikatnej manipulacji z mojej strony i lekkim podprowadzeniu zapragnął bidonu bez obrazka z McOueenem! Przekonał go wykręcany system otwierania.

Mnie w natłoku produktów „Made in China” ujął  napis „Made in New Zealand” a jeszcze bardziej „BPA Free”. Estetyka wykonania produktu też oczywiście nie była bez znaczenia. Te bidony są po prostu ładne a ich wersje kolorystyczne spełnią oczekiwania nawet najbardziej wybrednych małych  i starszych sportowców i tancerek.

Cena produktu – niecałe 20 zł. za bidon 460 ml.
Marka: Sistema, model Twist ‚n’ sip
Więcej na http://sistemaplastics.com/

Ps. to nie jest tekst sponsorowany…niestety:)

Powrót