Ch.., d… i śmierdząca kupa – w pachnącym woreczku

W przychodni, na spacerze, w sklepie, kawiarni, w samolocie lub gdziekolwiek indziej. Dziecięca kupa lubi zaskakiwać. Jeśli więc musisz przetransportować ten cenny pakunek do najbliższego pojemnika na śmieci i, tak po ludzku, chcesz oszczędzić sobie i innym snującej się łuny wątpliwie przyjemnego zapachu, woreczki na zużyte pieluchy to prawdziwe wybawienie z opresji.

I choć cieszą mnie wszystkie dokonania mojej małej Pociechy, to to konkretne „dzieło”,  wprawia mnie poza własnym domem, w prawdziwe zakłopotanie. Kupa śmierdzi i już. Choć to zwykła fizjologia, nie mam poczucia, że wszyscy w około muszą akceptować ten stan rzeczy z uśmiechem na twarzy, zwłaszcza w miejscu publicznym.

Cena produktu to, w zależności od sklepu koszt od 5-8 zł za 50 szt. Póki co zetknęłam się tylko z jednym producentem tego zapachowego gadżetu. Bez problemu znajdziecie  go wpisując w wyszukiwarkę frazę „woreczki na pieluchy”. Wersję bezzapachową można też czasem dostać w sieci hipermarketów na literę „T”:)

PS. A tytuł tekstu to osobisty komentarz do bieżącej sytuacji polityczno-medialnej. Nie mogłam się powtrzymać- taki klimat i smród na cały świat:)

Powrót