2015 oczami pokolenia dzieci „korpo”

Za moich szkolnych czasów były obietnice i postanowienia noworoczne. Dziś są cele, jak w szanującej się korporacji:)

Aż się boję pomyśleć jak będzie wyglądać noworoczna lista postanowień moich wnuków i mam nadzieję, że nie tak:

Sprzedam psa  i założę lokatę;

Będę „suchać” się rodziców tylko wtedy gdy to będzie to leżeć w moim interesie;

Będę bawić się z bratem za 10zł/h;

Będę wykorzytywać kogo się da do sprzątania mojego pokoju;

Będę miła dla koleżanek, bo gdy dorosnę któraś może zostać moim szefem.

Powrót
  • http://martynag.pl/ Martyna G.

    Obyśmy nigdy nie weszli w taki etap… ale faktycznie – troszeczkę wygląda to jak założenia korporacji – cele do osiągnięcia. Skąd ja to znam – nagle przywołały się moje złe wspomnienia z pracy :P