Nakładka czy nocnik – pożegnanie z pieluchą

Odpieluchowanie chłopca nijak się ma do wcześniejszych doświadczeń z dziewczynką, której poszło to bardzo sprawnie i gdy skończyła półtora roku, z nosznia toalety przy sobie zrezygnowała. Każde dziecko jest inne i większość rodzeństw jest tego najlepszym dowodem.

Plan jest taki, by chwilę przed Mikołajem, czyli za nieco ponad miesiąc, zakończyć przygodę z pieluchą u młodszej Pociechy. Gdybym była politykiem powiedziałabym, że dokonam tego JA SAMA i to w dwa dni!

Ale, że jestem tylko albo aż matką, a rozstanie z silnym przyzwyczajeniem to proces i nie może się odbyć bez   współpracy ze specjalnie powołanym „zespołem projektowym” w postaci: głównego zainteresowanego, matki, ojca, siostry i babć,  termin zakończenia prac przewiduję właśnie na 6 grudnia.

Chcę żeby Mikołaj zamiast kolejnego „Jumbo Packa” pieluch, dostarczył do domu ulubione sushi z pieczonym łososiem:)

Z tego co mówią mądrzejśi z zakresu negocjacji – robienie założeń przed – to błąd, dlatego mając na względzie  czynniki niezależne (np. choroba), jeśli się nie uda –  to po prostu TRUDNO:)

Wiara czyni cuda, a moje motto życiowe w wychowaniu to przewidywalność zachowań rodziców, jasne zasady i konsekwencja, dlatego liczę na owocną współpracę wszystkich. Chcę też obalić mit (powtarzany również przeze mnie do tej pory), że jesienno-zimowa pora jest tą najgorszą na takie zmiany.

Jakby nie było najważniejsze, że to sam zainteresowany wykazuje gotowość. Nie pozostaje więc nic innego jak lekkie podprowadzanie i wspieranie zapału. I chyba w dążeniu do celu czerwona nakładka z „Autami” wyprze zielony nocnik ze zwierzakami w zoo. Dotychczasowe doświadczenie wychowawcze nauczyły mnie jednak, że natura dzieci jest zmienna a potrzeba posiadania wyboru ogromna. Dlatego, póki co, oba meble pozostaną w naszej łazience przez jakiś czas.

Jak mówi powiedzenie – „z niewolnika nie ma pracownika”, więc jeśli Twój Maluch nie daje sygnałów gotowości do zamiany przenośnej toalety na stacjonarną, po prostu poczekaj na właściwy moment i bądź spokojna – do szkoły z pieluchą nie pójdzie.

Odpieluchowywanie dziecka to również nie wyścig ani olimpijska rywalizacja między matkami-koleżankami. Nakręcanie się i porównywanie własnego dziecka do innych jest po prostu bez sensu. Spójrz na to tak – wiek, w którym nastąpi TEN DZIEŃ nie będzie przecież na tyle istotnym wydarzeniem w życiu Twojego dziecka by chciało się  nim chwalić w  przyszłości, np. podczas spotkania z kumplami przy piwie…

O tym jak się sprawy dam znać w Mikołaja:)

Powrót
  • http://melaniesfasion.blogspot.com Joanna P

    Najgorsze jest właśnie to porównywanie, jakby to miało jakieś znaczenie. Ale kobiety mają tendencję do porównywania wszystkiego i siebie ze wszystkimi ;) My zaczęłyśmy do nocnika, potem nakładka, a teraz różnie nakładka lub po prostu ubikacja :) Na szczęście odpieluchowywanie nie było takie złe, Melcia sikała już samodzielnie jak miała półtora roku, z kupką było znacznie, znacznie szybciej.

    • http://maamooo.pl/ Małgosia

      ;) my też liczymi na szybki sukces

      • http://melaniesfasion.blogspot.com Joanna P

        Trzymam mocno kciuki

        • user1

          nie dziękuję żeby nie zapeszyć:)

  • Miniowe Szczescie

    Zgadzam sie w 100%. Moj Straszak zalapal siusianie do nocniczka w 2 dni. Mial jednak niecale 3 latka. Mlody ma juz ponad dwa I nadal nic…wiec czekam, cierpliwie czekam, a ludzie niech mowia co chca :)

    • http://maamooo.pl/ Małgosia

      i tak trzymać!:)