Orkiestro graj do końca świata i jeden dzień dłużej!

„Teczki składajcie tak, jak pokazuję” - huczał ponad 20 lat temu zdecydowany głos nauczyciela od  zajęć praktyczno-technicznych, kiedy to bandzie świeżo upieczonych nastolatków  i całej pozostałej części społeczeństwa, objawiła się Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Wraz nią Jurek Owsiak.

O WOŚP wiedzieliśmy tylko tyle, że to słuszna sprawa, bo pomaga chorym dzieciom.  I wtedy taka wiedza wystarczyła by pilnować aby żadna z kartek, która miała znaleźć się w tych składanych teczkach nie trafiła do nich pognieciona. Składaliśmy tego hurtowe ilości. Na kartkach były teksty piosenek. Wśród nich „Wiara” zespołu IRA, której słowa szybko opanowałam.

I ta wiara została do dziś. Tyle, że wtedy ograniczała się do nadziei, że nie zapomnę tekstu piosenki popisując się talentem wokalnym wśród koleżanek z klasy. Łatwo nie było, uzdolnionych muzycznie było więcej…

Teraz to wiara i nadzieja, że w przypadku konieczności, moje dzieci będą leczone sprawnym i nowoczesnym sprzętem, który szpitale posiadły  dzięki WOŚP. Infantylne i banalne wyznanie? Być może, ale za to szczere.

Od wszystkich prawicowych radykałów plujących na Owsiaka i Orkiestrę na prawo i lewo oczekuję podpisania oświadczenia, że odmawiają zgody na diagnostykę i leczenie siebie samych, swoich dzieci i swoich wiekowych rodziców sprzętem pochodzącym od WOŚP. Ja tak rozmiem uczciwość…

Powrót